Garderoba kapsułowa - czym jest i jak ją skonfigurować?

w: Ze świata w:

„Kochanie nie mam się w co ubrać!” - któż z nas nie zna tego okrzyku z autopsji? I nie - nie mamy tu na myśli tylko kobiecego okrzyku. Problem z tym co na siebie włożyć coraz cześciej maja także panowie. Czy to oznaka zniewieścienia? Niekoniecznie. Żyjemy w czasach, kiedy trendy modowe zmieniają się kilkanaście razy w ciągu roku i coraz trudniej w tym pędzie nie zwariować.

„Nie mam się w co ubrać” - to powiedzenie to już klasyka. Najczęściej wypowiadane przez osoby stojące przed czterodrzwiową szafą pełną ubrań. Po części winni jesteśmy sami, po części winny jest przemysł modowy. W czasach naszych dziadków czy rodziców marki modowe wypuszczały jedną, góra dwie kolekcje w ciągu roku. Dzisiaj są tanie sieciówki, które kolekcję wymieniają co tydzień, a więc w ciągu roku do ich sklepów trafiają 52 nowe kolekcje. Na szczęście dla coraz większej liczby populacji stało się to obłędem nie tylko ze względów praktycznych, ale też ekologicznych i ekonomicznych.

Tak zrodził się ruch, który w zasadzie nie jest niczym nowym. Do społeczeństwa zaczyna docierać, że pęd za chwilowymi trendami nie wnosi w ich życie niczego poza próżnością, topniejącymi oszczędnościami i przykładaniem ręki do ekologicznej katastrofy.


Garderoba kapsułowa - czym właściwie jest?


W mediach coraz częściej mówi się o tzw. garderobie kapsułowej - brzmi kosmicznie, ale musi tak brzmieć, by tematem zainteresowany się media masowe. W praktyce jednak skomponowanie takiej garderoby jest bardzo proste i relatywnie niedrogie. Jeśli Twoja szafa pęka w szwach, a Ty nadal twierdzisz, że nie masz się w co ubrać, to prawdopodobnie posiadanie jedynie kilku ubrań, które rozwiążą ten problem wydaje Ci się niemożliwie. A jednak.

Istotą „kapsuły” jest prostota i klasyka. Nie od dziś wiadomo, że ta druga nigdy nie wychodzi z mody, dlatego „wypadnięcie” z trendów raczej Ci nie grozi. Garderoba kapsułowa składa się bowiem z kilku ubrań o klasycznym kroju i dobrej jakości, które skomponowane są tak, by można było z nich stworzyć jak najwięcej stylizacji.


Damska garderoba kapsułowa

Garderoba kapsułowa damska


W całej tej zabawie w „kapsułę” chodzi o stworzenie bazy. Nie dajcie zwieść się poradom blogerek i trendystek, które starają się narzucać swój własny styl. To Wasza garderoba! Macie w niej mieć to co jest Wam potrzebne i w czym czujecie się dobrze. Zawartość szafy zawsze trzeba dopasować do Waszego stylu życia - innych ubrań przecież potrzebuje trenerka fitnes, a innych dyrektorka banku. My jednak skupimy się na garderobie uniwersalnej, w której na pewno powinny się znaleźć np. granatowe cygaretki. One nigdy nie wychodzą z mody i są na tyle uniwersalne, że można je śmiało połączyć zarówno ze szpilkami, jak i sportowymi trampkami. Będą też pasowały nie tylko do marynarki, ale też do skórzanej ramoneski. Już na tym przykładzie widać o co chodzi z garderobą kapsułową. Policz sama ile różnych stylizacji możesz stworzyć mają granatowe cygaretki, marynarkę, ramoneskę, szpilki i trampki. Dodaj do tego dwa, trzy klasyczne, skórzane paski do spodni i masz stylizacje praktycznie na każdą okazję.


Męska garderoba kapsułowa

Garderoba kapsułowa męska


Podobnie sprawa ma się w przypadku panów. Można nawet powiedzieć, że mają oni jeszcze łatwiejsze zadanie. Dlaczego? W większości przypadków wystarczy, że będziemy mieli w szafie trzy pary spodni - jasne i ciemne chinowy i klasyczne jeansy. Do tego kilka klasycznych t-shirtów, np. czarne, białe i w kolorze, który szczególnie lubimy. Dwa swetry np. granatowy i butelkowy zielony, klasyczne trampki i skórzane, brązowe półbuty, dwa skórzane paski z klasyczną klamrą - czarny i brązowy. Dwie sportowe marynarki, jeden garnitur, płaszcz i kurtka wiosenno-jesienna. To wszystko. Tych kilkanaście rzeczy nam wystarczy, by stworzyć kilkadziesiąt stylizacji.


Klasyka zamiast chwilowych trendów


Przy komponowaniu garderoby kapsułowej niezwykle istotne jest unikanie kolorów i wzorów, które zostały okrzyknięte np. hitem tej wiosny. Wiemy wtedy bowiem, że jesienią będą one już passe i na niewiele się zdadzą. Oczywiście nie dajmy się zwariować i nie ograniczajmy się jedynie do ubrań o jednolitej kolorystyce, ale jeśli musimy mieć coś wzorzystego to postawmy znowu na klasyczne i wiecznie modne wzory. Szkocka krata czy pepitka są w trendach zawsze! Unikajmy t-shirtów z napisami czy kolorowymi wzorami, często będą ona pasowały tylko do jednej stylizacji. Jeśli już mamy potrzebę wyrażenia siebie, to ponowię mogą poszaleć z kolorowymi skarpetkami - na pewno będą wyglądały lepiej z klasycznymi jeansami, białą koszulką i skórzaną kurtką, niż z t-shirtem z wielkim napisem DOLCE GABBANA.


A co z dodatkami?


Często niedrogi, ale przemyślany i odważny dodatek przysłuży się twojej stylizacji bardziej niż kreacja od topowego projektanta. Zarówno panie jak i panowie powinni mieć w swojej szafie co najmniej dwa, trzy klasyczne paski - brązowy, czarny i - w przypadku pań - granatowy, a w przypadku panów parciany. Czasami nie musimy zmieniać naszej bazy - wystarczy zmiana butów i paska, aby nasza stylizacja nabrała kompletnie innego charakteru.

Jak więc widać, garderoba kapsułowa to nic odkrywczego, a powrót do klasyki i minimalizmu - zdrowego minimalizmu. Z początku może być to trudne - jeśli obecnie mamy w szafie kilkaset rzeczy, to posiadanie kilkunastu może nam się wydawać nierealne. Warto jednak spróbować i zobaczyć, że poza praktycznym aspektem jest to też świetna zabawa!